czwartek, 1 grudnia 2011

To już jest koniec...

Oczywiście nie pozbędziecie się mnie tak szybko z tego serwisu ;) Mowa o projekcie DENKO! W tym miesiącu również zebrałam konkretną liczbę kosmetyków, do tego są w nich dwa balsamy do ciała (po raz pierwszy zużyłam, nie wyrzuciłam bo był stary, bo odłożyłam go w kąt! Hura ja!).
Nie będę przedłużać, bo po co ;)



Jak widać wzięłam się za zużywanie próbek, bo to chyba idzie mi najgorzej. Jakoś nie mogłam się za nie zabrać, a doszły mi kolejne, które wygrałam jako nagroda pocieszenia w rozdaniu ;)
W zbiorowym zdjęciu nie wiedzieć czemu zabrakło mi kremu do twarzy z Nivei, który musiałam wywalić zamiast wrzucić do pudła :( Oraz moja kochana rodzicielka wyrzuciła mi butelkę po płynie do płukania buzi z Colgate.
Zacznę od próbek
1. Próbki z firmy Relax Życia - pisałam o nich TU. Niestety za wiele do powiedzenia na ten temat nie mam.
2. Próbka kremu w okolice oczu z Yves Roche - trochę nie do końca się łapałam do czego ten krem ma służyć, ale po kolorze doszłam, że to jako "korektoro-rozświetlacz", chyba. Miał lekko beżowy kolor, próbka starczyła na 7 dni, więc na pewno jest bardzo wydajny. Do tego ładnie chował sińce. Resztka, która została mi na brzegu opakowania wyschła a jej kolor stał się... jak kałuże z odrobiną benzyny (chodzi o taki tęczowy odcień, krem nie zrobił się ciemny :P) Chyba mogę go polecić.
3. Maseczka do twarzy Florame - jeszcze się wypowiem na jej temat, więc na chwilę obecną powiem, że zostawia fajne uczucie na twarzy.
4. Krem do twarzy z Yves Roche na noc - tłusty i ogólnie nie wiem co miał robić.
5. Żel pod prysznic Biały Jeleń - pachnie jak plastelina, wysusza skórę, ale fajnie się go używa.
6. Maseczka liftingująca z FlosLeku - Super sprawa. Nie mam co prawda lat 40+ ale zostawia na skórze uczucie orzeźwienia i naciągnięcia (ale nie ściągnięcia!) skóry. Bardzo ją lubię. Do tego 5ml starcza na 2,5 aplikacji. Sprzedawane podwójnie. Też o nich coś jeszcze powiem niedługo.

7. Farmona - mus do ciała - pochlebnie wypowiadałam się TU. Kocham zapach, moja pościel nim pachniała i w nocy otulała zapachem :) Rewelacyjnie nawilżał. Na pewno do niego kiedyś wrócę :)
8. Avon - balsam do ciała - coś mi się z nim stało i zaśmiardł. Wydaje mi się, że to od tego, że z niewiadomych przyczyn zostawiłam go na dłuuuugi czas na parapecie i się nasłonecznił. Ale na skórze smród wyparowywał i zostawał sam zapach poziomek. Aczkolwiek nie podobał mi się AŻ tak, żebym teraz powiedziała, że do niego wrócę;)

 9. Johnson's baby shampoo - myłam nim pędzle, ale słabo szło zużywanie więc zaczęłam myć włosy. Zapach? Obłędny. Przypominał dzieciństwo. Jednak robił z moich włosów siano. Do tego był mało wydajny i słabo się pienił.
10. Żel pod prysznic Fragrant Flowers - Lavender - z jakiegoś zestawu z Rossmana. Sceptycznie do niego podchodziłam, bo średnio przepadam za lawendą, ale ten o dziwo pachniał ładnie. W połączeniu z balsamem były zgranym duetem. Balsam jeszcze męczę :D
11. Nivea - Tonik do twarzy - dziwny zapach, mył buzię ale zostawiał taką tłustą powłokę. Cieszę się, że go wykończyłam.
12. Biały Jeleń - szampon do włosów i żel pod prysznic. - Żel, tak jak w próbce. Szampon - całkiem spoko, ale mało wydajny.
13. Afronis - na nieprzyjaciół. Niezastąpiony. Co wieczór smaruję nim twarz. Jestem mu wierna już od 5 opakowań.

A teraz zabieram się za zużywanie na grudzień! ;)
Cya!

13 komentarzy:

  1. Ja też musiałabym wykończyć wiele moich produktów, które zalegają łazienkę. Mam nadzieję, że mi się uda. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie afronis to także must have :))) odkryłam kilka lat temu, ale jakoś zaprzestałam, używałam różnych żeli, Garnierów itp, ale jednak Afronis najlepszy! tani, choć mało wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał, dużo tego :). Kusisz tym musem z Farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam smarowitka z Farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. musze to maśło do ciała sobie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię te masła/musy z serii Tutti Frutti. Miałam kilka i wszystkie pachniały obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zużycia! Uwielbiam takie wpisy i gratuluję ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten Afronis- pierwszy raz o nim słyszę, koniecznie muszę kupić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń