Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 grudnia 2011

Bell - Pocket Pressed rouge


Witam w ostatnią sobotę przed Świętami (w sumie zależy kto kiedy obchodzi Święta, ale pominę tą kwestię :P). Pogoda jakże świąteczna... Stopni +5, słońce, a ja pomykam w jesiennej kurtce. Śnieg spadnie nam w kwietniu, na Wielkanoc i trzeba będzie jajka, jak bombki malować.
Musiałam się wyżalić :)

Przedstawiam Państwu, a raczej Paniom, mój pierwszy i, jak na chwilę obecną jedyny, róż do policzków!
Zawsze podobały mi się dziewczyny (to brzmi źle, wiem...ale i tak kocham tylko swojego mężczyznę ;p), które miały delikatnie podkreślone policzki różem. Oczywiście panie z mocnymi krechami zrobionymi na polikach od ucha do ust odpadają. I właśnie ja do tej pory nie używałam różów, bo sądziłam, że nieważne jak się pomaluję to właśnie tak będę wyglądać. Sztucznie, brzydko i źle.